Ocet z nawłoci
Ocet z nawłoci przygotowałam w ramach wspomagania nerek w czyszczeniu organizmu z różnych produktów przemiany materii. I jeszcze w ramach usuwania nadmiaru wody, co pozwala likwidować rozmaite obrzęki. Najpierw zerwałam kwitnące wierzchołki pędów nawłoci kanadyjskiej, które rosną w tu i tam w zakątkach ogrodu, a gdy okazało się, że mam za mało surowca, wybrałam się na dużo bogatsze stanowisko. Tam uzupełniłam zbiory, ścigając się z pszczołami w jesiennym słońcu, bo pszczoły bardzo lubią nawłoć, choć nie jest ona dla nich najlepszym pożytkiem.
- Czas: 120 min
- Porcje: 6
Źródło: smaker.pl
Importuj do mojej książki kucharskiej
Składniki
- kwitnące wierzchołki pędów dowolnej nawłoci, moja chyba jest kanadyjska
- przegotowana woda, ostudzona
- cukier w ilości 3-4 kopiaste łyżki na każdy litr wody
- jabłka dzikie lub z przydomowego sadu – chodzi o to, żeby były niepryskane
- opcjonalnie – kawałek matki octowej albo pół szklanki żywego octu w celu ułatwie