Zupa z dzikimi ziołami
Zapraszam Was na spacer po okolicy. Niedaleko od mojego domu rozciąga się pole, w tym roku obsadzone rzepakiem, a w sąsiedniej wsi, w zaraz za pierwszym ostrym zakrętem każdego lata gospodarz sprzedaje pyszne brzoskwinie i malinówki. Dziś nie zapędziłam się aż tak daleko, bo po drodze wpadłam na pomysł ugotowania zupy z dzikich ziół i zajęłam się ich zbieraniem. Zupa z dzikich ziół? Już dawno zamierzałam ją ugotować, ot tak, z ciekawości. Ale dopiero zupa z pokrzywy Joli przypomniała mi o moich zamierzeniach, które zamieniłam w czyny.Na spacerze zebrałam młode listki pokrzywy (te najlepiej zbierać w foliowych rękawiczkach, ja rwałam przez chusteczkę higieniczną), krwawnika, mniszka lekarskiego, babki lancetowatej i szczawiu. Można zebrać jeszcze inne zioła, tylko trzeba wiedzieć jakie. Ja z lekcji biologii zapamiętałam tylko te podstawowe, a przydałby się zielnik, który chyba każdy z nas robił na lekcji w podstawówce :).Moja zupa ziołowa spontanicznie stała się częścią mojego autorski…
- Czas: 19 min
- Porcje: 4
Źródło: WINIARY
Importuj do mojej książki kucharskiej
Składniki
- Młode listki dzikich ziół – pokrzywy mniszka lekarskiego babki lancetowatej
- Łyżka Bulion warzywny w słoiku WINIARY
- Mililitry Woda
- Sztuka Młoda cebula
- Łyżka Olej winogronowy
- Mililitry 100 ml jogurtu naturalnego lub śmietany 10%
- Szczypta Sól morska
- Szczypta Pieprz czarny
- Sztuki Ziemniaki
- porcje Kiełbaski z fileta z piersi kurczaka